Wychowanka Spice Girl rozwiewa plotki o tym, dlaczego poddała się leczeniu

Udostępnij:

W zeszłym tygodniu okazało się, że Scary Spice, Mel B, rozpoczęła leczenie odwykowe. Wcześniej piosenkarka poinformowała, że w związku z leczeniem PTSD zajmuje się problemami związanymi z seksem i alkoholem. Od tego czasu media zaczęły szaleć z niewiarygodnymi nagłówkami, w których pojawiały się plotki o jej alkoholizmie i uzależnieniu od seksu.

W środę gwiazda wyjaśniła swoje plany związane z rozpoczęciem programu terapeutycznego w Wielkiej Brytanii podczas występu w programie Ellen DeGeneres Show z gościnnym udziałem Lea Michele. Sędzia programu America's Got Talent powiedziała, że jej ogłoszenie zostało "trochę przekręcone".

"Jestem w pełni świadoma, że znalazłam się w punkcie kryzysowym".

"Odkąd dziewięć lat temu u mojego ojca zdiagnozowano raka, uczęszczam na terapię" - powiedziała Michele. "Moja terapia trochę się zmieniła, ponieważ byłam w bardzo intensywnym związku, o czym możecie przeczytać w mojej książce" - kontynuowała Mel, nawiązując do swojego małżeństwa i późniejszego kontrowersyjnego rozwodu z byłym Stephenem Belafonte.

"Poruszam wiele z tych kwestii. Ale wiecie, nie, nie jestem alkoholiczką. Nie, nie jestem uzależniona od seksu" - kontynuowała w programie. "Wiesz, byłam z tą samą osobą przez 10 lat i to było dość trudne, bardzo intensywne. To wszystko, co mogę o tym powiedzieć. Chciałabym powiedzieć o wiele więcej, ale jesteśmy w tym programie - niech to będzie P.C. Ale tak, poruszam wiele z tych kwestii [w książce] i w pewien sposób musiałam złagodzić swój ból... Bardzo cierpię na PTSD".

Odczuwanie bólu

Brown podobno powiedziała w ostatnim wywiadzie dla brytyjskiego tabloidu, że zdecydowała się na "porządny" program terapeutyczny w ciągu najbliższych kilku tygodni w Wielkiej Brytanii z powodu traumatycznej natury pisania książki i ponownego przeżywania wielu bolesnych rozdziałów swojego życia.

Jak wyjaśniała dalej: "Czasami jest mi zbyt trudno poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami, które odczuwam. Ale problem nigdy nie dotyczył seksu czy alkoholu - on jest pod tym wszystkim. Jestem w pełni świadoma, że znalazłam się w punkcie kryzysowym. Nikt nie zna mnie lepiej niż ja sama - ale radzę sobie z tym. Wciąż się z tym zmagam, ale jeśli mogę rzucić światło na problem bólu, PTSD i rzeczy, które mężczyźni i kobiety robią, by go zamaskować, zrobię to. Mówię o tym, ponieważ jest to ogromny problem dla tak wielu ludzi".

PTSD dotyka miliony ludzi

PTSD (zespół stresu pourazowego) to poważny problem zdrowia psychicznego, który dotyka miliony ludzi. U niektórych osób PTSD pojawia się po doświadczeniu lub byciu świadkiem zdarzenia zagrażającego życiu, takiego jak walka, klęska żywiołowa, wypadek samochodowy lub napaść na tle seksualnym. PTSD może wystąpić u każdego i nie jest uważane za oznakę słabości. Wiele czynników może zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia u danej osoby PTSD, przy czym na wiele z nich dana osoba nie ma wpływu.

Szacuje się, że 70 procent dorosłych osób w Stanach Zjednoczonych przynajmniej raz w życiu doświadczyło traumatycznego wydarzenia, a u 20 procent z nich rozwinie się PTSD.

Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich cierpi na PTSD, nie czekaj - zadzwoń do Sober Nation już dziś pod numer telefonu: 866-274-1258