Nawróciłem się, wierząc, że marihuana może mi pomóc

Udostępnij:

Jeśli jesteś na odwyku i zastanawiasz się nad spróbowaniem marihuany, NIE BĄDŹ. Byłem tam i jestem pewien, że wróciłbym do aktywnego uzależnienia od heroiny, gdybym nie rozpoznał uzależniającego zachowania, które wywołało spróbowanie marihuany i nie podjął kroków, aby sobie pomóc.

Latem 2017 roku świętowałem osiem lat odwyku od heroiny. W tym czasie kończyłam studia na kierunku praca socjalna i miałam wymagającą pracę, więc w moim życiu było dużo stresu. Znałem ludzi, którzy twierdzili, że marihuana łagodziła ich stres i niepokój. Zacząłem myśleć, że może mój mózg jest teraz inny i że marihuana sprawi, że stres będzie łatwiejszy do opanowania.

Kupiłem marihuanę z przyjacielem, który nie wiedział, że jestem na odwyku. Paliłem przez kilka tygodni, z przerwami, ale nie codziennie. Za pierwszym razem palenie było w porządku, ale wkrótce zauważyłem, że mój mózg, zachowanie i ciało powróciły do aktywnego uzależnienia. Moje procesy myślowe były wyłączone, czułem się źle fizycznie, a moje zachowania były bardziej nieobliczalne i impulsywne. Marihuana postawiła mnie w bardzo, bardzo ciemnym miejscu.

Zrozumiałam, że jeśli nie przestanę, to w końcu wrócę do heroiny. Byłam bardzo dumna z mojego zaangażowania w leczenie w Caron i z tego, że udało mi się osiągnąć długotrwałe wyleczenie z heroiny. Myślałam o tej dziewczynie, która wstrzykiwała sobie heroinę do żył i nienawidziła siebie tak bardzo, że nie mogła spojrzeć w lustro ani wytrzymać w towarzystwie innych ludzi.

Nie chciałam umrzeć. Nie mogłam sobie wyobrazić porzucenia rodziny, przyjaciół i nowego życia, które stworzyłam. Musiałam działać szybko i powiedzieć mojej grupie wsparcia, co się dzieje. Pewnego wieczoru zebrałam się na odwagę i opowiedziałam o wszystkim. Byli niesamowicie kochający i życzliwi i natychmiast pomogli mi wrócić na właściwe tory.

Musiałem też popracować nad sobą. Jeśli chcę pozostać trzeźwy, muszę głębiej przyjrzeć się tym fragmentom mojej historii, których się trzymałem lub których nie chciałem poruszyć - i włączyć je do mojego obecnego zdrowienia. Wymagało to szczerego zastanowienia się nad tym, jak doszłam do tego miejsca, w którym nastąpił nawrót choroby, i wymagało ponownego przeprowadzenia dokładnej inwentaryzacji samej siebie. Co sprawia, że Liz zachowuje się tak, jak się zachowuje? Co sprawia, że Liz chce się ukrywać i uciekać, i czego się wstydzi? Musiałam w pełni zrozumieć samą siebie.

Pracowałem też nad utrzymaniem kontaktu z moimi przyjaciółmi na odwyku, ponieważ jedną z pierwszych oznak nawrotu choroby jest dla mnie myślenie, że nie potrzebuję przyjaciół. Szczerze mówiąc, mój stres i niepokój wynikały z braku kontaktu z moimi przyjaciółmi z odwyku. Nie dbałem o siebie pod względem emocjonalnym i zacząłem obwiniać wszystkich innych za swoje problemy. Wszystko nagle wydało mi się niemożliwe. Czułem się przytłoczony i dlatego pomyślałem, że marihuana pomoże mi się zrelaksować.

Najgorszą rzeczą dla uzależnionego i alkoholika jest odcięcie się od otaczającego go świata. W moim aktywnym uzależnieniu od heroiny miałem problemy z poczuciem więzi z przyjaciółmi i rodziną, co powstrzymywało mnie przed szukaniem pomocy. Nawiązanie kontaktu z moimi przyjaciółmi z odwyku pomogło mi przestać używać marihuany.

Tragicznie zmarł w zeszłym roku z przedawkowania opiatów przyjaciel, który wierzył, że "z powodzeniem" używa marihuany. Wiem, że jestem jednym z tych szczęśliwców, i nie uważam tego za coś oczywistego.

Jeśli jesteś na odwyku i myślisz o używaniu marihuany, nie rób tego. Mój mózg zareagował tak samo, jak gdybym pił alkohol lub używał opiatów. Naraziło to na szwank moje lata zdrowienia.

Prawda jest taka, że uzależnienie to choroba i nigdy nie uda mi się z niej wyleczyć. I dobrze się z tym czuję, bo wiem, że nie jestem idealna, ale zobowiązuję się do codziennej pracy nad sobą. Chcę zachęcić innych, by prosili o pomoc i nie wstydzili się nawrotu choroby. Jesteśmy wspólnotą i możemy sobie nawzajem pomagać w zdrowieniu.

Cieszę się, że mogę się podzielić informacją, że moja mama, Anne Lucas, napisała sztukę zatytułowaną "Recovery". Przedstawia ona relacje trzech matek i córek, które pracują nad wyjściem z uzależnienia. Sztuka miała premierę 11 października i będzie wystawiana do 28 października w Nowym Jorku.