Za liczbami: Presja osiągnięć wpędza nas w kolejną falę kryzysu uzależnień

Udostępnij:

Cztery lata temu były dyrektor National Institute on Drug Abuse (NIDA), dr Robert Dupont, przewidział, że następną falą kryzysu uzależnień będą stymulanty. Na jego przewidywania złożyły się dwa główne czynniki. Po pierwsze, historia Stanów Zjednoczonych: Począwszy od wczesnych lat 1900, po każdym kryzysie heroinowym następował kryzys związany z używkami. Po drugie, lekarze coraz częściej przepisują młodym ludziom leki pobudzające, takie jak Adderall, Concerta, Vyvanse czy Ritalin.

Niestety, wygląda na to, że miał rację. Johns Hopkins podaje, że osoby w wieku od 18 do 25 lat stanowią 60 procent wszystkich osób stosujących środki pobudzające w celach niemedycznych. 55 procent recept na środki stymulujące wypisywanych jest osobom powyżej 19 roku życia, u których postawiono kliniczną diagnozę ADD lub ADHD. Dwie trzecie młodych dorosłych, którzy spróbowali środka stymulującego bez własnej recepty, to obecnie studenci lub niedawni absolwenci college'u. W rzeczywistości większość osób zażywających stymulanty - na receptę lub bez - to studenci i młodzi profesjonaliści, którzy zażywają je w celu zwiększenia wydajności.

Presja osiągnięć

Oceniam wielu nastolatków, studentów i młodych profesjonalistów i większość z nich mówi mi to samo: Wszyscy używają stymulantów. Nie mogę bez nich konkurować. Potrzebuję ich, aby nie spać do późna, uczyć się i pracować w długich, wyczerpujących godzinach, których się ode mnie wymaga.

Najnowsze badanie przeprowadzone przez Harris Poll i Caron wykazało, że praca w szkole jest główną przyczyną stresu wśród nastolatków, a 71 procent z nich twierdzi, że nie czuje się przygotowana do radzenia sobie z ogromną presją, z jaką stykają się w swoim życiu. 63 procent twierdzi, że odczuwa presję wynikającą z rywalizacji w mediach społecznościowych, a przytłaczająca większość nastolatków twierdzi, że ich rodzice są najważniejszym źródłem presji zewnętrznej. Na kampusach uniwersyteckich ośrodki zdrowia studentów twierdzą, że lęk jest jednym z głównych problemów zdrowotnych. Współczesna kultura 24/7 stworzyła nierealistyczne oczekiwania i skłoniła całe pokolenie uczniów do poszukiwania substancji, które pozwolą im dotrzymać kroku.

Kryzys związany z używkami nabiera kształtów

Niestety, błędne diagnozy dotyczące ADD lub ADHD, nakłanianie do niepotrzebnego przyjmowania leków, dostępność tych leków bez recepty oraz powszechny brak zrozumienia uzależniającej natury stymulantów powodują kolejny kryzys zdrowia publicznego w Ameryce. Istnieją osoby, które naprawdę mają ADD lub ADHD i odnoszą korzyści z połączenia leków i terapii. Jednak wiele osób przyjmujących te leki NIE ma takich diagnoz. Podobnie jak w przypadku epidemii opioidów - wygląda na to, że zmierzamy w tym samym kierunku z obecną liczbą przepisywanych leków stymulujących.

Ponadto nadmierne przepisywanie środków pobudzających zaczęło przyczyniać się do wzrostu popularności metamfetaminy i kokainy. Ritalin jest metylofenidatem, czyli stymulantem, który działa na mózg podobnie jak kokaina. Podobnie działa Adderall - podobnie jak metamfetamina. W mojej pracy widzę, jak to się kręci w kółko: Ludzie, którzy wolą Ritalin, wolą kokainę; ci, którzy wolą Adderall, wolą metamfetaminę. To bardzo przerażające, że mózg nie jest w stanie odróżnić nielegalnego narkotyku od tego, który jest na receptę.

Natłok błędnych diagnoz

Uważam, że zanim u młodej osoby zostanie zdiagnozowane ADD lub ADHD i przepisane jej lekarstwo, ważne jest, aby wykluczyć inne choroby lub schorzenia, które mogą dawać podobne objawy lub prowadzić do poszukiwania stymulantów z powodów pozamedycznych. Są to czynniki, które należy wziąć pod uwagę:

  • Winne może być używanie marihuany. Kiedy u nastolatka zaczynają występować objawy ADD lub ADHD (takie jak niezdolność do koncentracji lub skupienia uwagi), powinien on zostać przebadany pod kątem używania marihuany. Marihuana może powodować nagłą zmianę motywacji, trudności z koncentracją i problemy z pamięcią. Z doświadczenia wiem, że późne pojawienie się tych "objawów ADD lub ADHD" prawie zawsze ma miejsce w czasie, gdy pacjent po raz pierwszy używał marihuany. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne podaje, że około 4 procent Amerykanów ma taką diagnozę, najczęściej są to chłopcy i zazwyczaj diagnozę stawia się przed ukończeniem 7 roku życia.
  • To lęk. Najczęstszym zaburzeniem, które mylnie diagnozujemy jako ADD lub ADHD, jest silny lęk. Wracając do badania Caron, które wykazało, że nastolatki częściej doświadczają presji ze strony rodziny, szkoły i społeczności, wiemy, że wiele z nich regularnie odczuwa niepokój. Z najnowszych badań wynika, że coraz więcej nastolatków cierpi z powodu lęku. Badanie opublikowane w czerwcu w Journal of Developmental and Behavioral Pediatrics wykazało 20-procentowy wzrost liczby rozpoznań lęku w latach 2007-2012.
  • Ktokolwiek wypisał im receptę, nie jest przeszkolony w rozpoznawaniu ADD lub ADHD. Obawiam się, że większość recept na leki stymulujące jest wypisywana przez lekarzy rodzinnych i inne osoby, które nie są przeszkolone w ocenie ADHD. Jest to trudna do postawienia diagnoza, a samokontrola nie wystarcza do jej ustalenia. Jednym ze skuteczniejszych sposobów jest ilościowe badanie elektroencefalogramu (QEEG) lub mapy mózgu, które można wykonać tylko w gabinecie wyposażonym w odpowiedni sprzęt i dysponującym specjalistami przeszkolonymi w jego obsłudze. Zbyt często zdarza się, że uczeń zgłasza niemożność koncentracji, a lekarz rodzinny przepisuje mu środek stymulujący.
  • Przyjaciele i rodzina nie potrafią postawić diagnozy. Pierwsze doświadczenia z używkami często pochodzą od przyjaciół lub bliskich. Z ust do ust padają błędne informacje, że używki mogą poprawić zdolność do rywalizacji na wysokim poziomie bez żadnych negatywnych konsekwencji. Młodzi ludzie szukają ich na różne sposoby - czy to za darmo, czy też kupując od znajomych. Ponieważ jest to substancja kontrolowana, każdy sposób uzyskania lub zażycia uzależniającej substancji stymulującej, który nie został przepisany i nie jest monitorowany przez wykwalifikowanego lekarza, jest nielegalny.

To nie są łagodne narkotyki - nawet dla tych, którzy mają ważną receptę i diagnozę.

ADD i ADHD wymagają leczenia i wsparcia w zakresie strategii radzenia sobie z problemami. Jednak leki takie jak Ritalin i Adderall niekoniecznie powinny być pierwszym wyborem w leczeniu. Niezależnie od tego, czy ich potrzebujesz, czy nie, leki te mogą powodować napady drgawek, choroby serca, ataki serca, wysokie ciśnienie krwi, zaburzenia snu i początkowo zmniejszony apetyt, który później może prowadzić do przybierania na wadze.

Istnieje wiele innych metod leczenia ADD i ADHD, takich jak interwencje behawioralne w domu i w szkole, które mogą okazać się bardzo skuteczne. Niestety, nie jesteśmy społeczeństwem, które łatwo akceptuje potrzebę zmiany stylu życia - chcemy pigułki, która sprawi, że wszystko będzie lepiej. W niektórych przypadkach taka substancja może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Najlepszym rozwiązaniem dla rodzin, szkół i społeczności jest edukowanie i wspieranie nastolatków i młodych dorosłych, aby mieli realistyczne oczekiwania i nie dążyli do osiągnięć w potencjalnie niebezpieczny sposób. Pomagając im rozwinąć silne umiejętności radzenia sobie z problemami i czuć się upoważnionym do samoopieki, możemy zacząć zmieniać paradygmat perfekcjonizmu i pomóc im prowadzić zdrowe i produktywne życie.